Schudłam 15 kg…


Długo się wahałam czy opowiedzieć Wam o mojej walce z nadwagą. Nie ma w niej przecież nic niezwykłego.

Problemy z nadwagą miałam niemal od zawsze. Już w podstawówce ważyłam trochę więcej niż moje koleżanki z klasy. Często zdarzały się komentarze o tym jaka jestem gruba. Starałam się je ignorować, co średnio mi wychodziło. Nabawiłam się z tego okresu wielu kompleksów, nie mogłam patrzeć na siebie, unikałam robienia sobie zdjęć itp.

Z upływem lat moja waga rosła coraz bardziej, 3 lata temu wynosiła już 75 kg (przy wzroście 160 cm). Znajomi i rodzina mówili mi, że powinnam schudnąć, podsuwali mi co chwilę jakąś nową „cudowną” dietę czy inne metody, po których powinnam schudnąć. Nie skorzystałam wtedy z tych rad, byłam pewna, że nie uda mi się schudnąć.

Osiągnęłam "punkt krytyczny" – musiałam coś zmienić

2 lata temu moja waga powiększyła się już do 80 kg. Wyglądałam strasznie, musiałam schudnąć! Zaczęłam stosować dietę 1000 kalorii. Wydawało mi się, że jeśli będę jeść mniej i będę ćwiczyć, powinnam szybko i dużo schudnąć. I na początku tak było. Dokładnie stosowałam się do zaleceń tej diety i codziennie ćwiczyłam. W miesiąc udało mi się schudnąć 10 kg. Stosowałam ją jeszcze kilka tygodni, coraz bardziej odchodząc od jej założeń.

Wróciłam do dawnych nawyków. Waga znów zaczęła rosnąć. W sierpniu ważyłam już 85 kg. Zaczęłam szukać jakieś diety, która pozwoliłaby mi szybko schudnąć. Przeglądałam kolejne strony o dietach aż w końcu trafiłam na artykuł Marcina Wielgosza „Dieta Dukana – Wady”

Pierwsze video na które zapisałam się na jego blogu otrzymałam już chwilę po zapisaniu się na darmowy kurs. Wywarło na mnie bardzo pozytywne wrażenie, czułam się jakby było nagrywane specjalnie dla mnie. W głosie Marcina jest coś co sprawiało, że chciało się go słuchać:)

Moje pierwsze słodkie sukcesy

W tym video dowiedziałam się jak przerwać podjadanie. Poznałam różnicę miedzy głodem emocjonalnym a fizycznym. Po wysłuchaniu tego video zdałam sobie sprawę z wielkości tego problemu.

Pierwsze dni były bardzo trudne. Miałam problemy z rozróżnieniem czy czuję głód emocjonalny, czy też głód fizyczny i powinnam coś zjeść. Zaczęłam zapisywać sobie godziny posiłków i czas, po którym będę pewna, że na pewno będę głodna (starałam się jeść 5 posiłków co 3-4 godziny).

Drugie video otrzymałam 3 dni później. Marcin przedstawił w nim prostą metodę, jak przyspieszyć metabolizm. Tak prostą, że trudno mi było uwierzyć w jej skuteczność.

Na początku musiałam się bardzo pilnować, aby jeść wolno dokładnie przeżuwając każdy kęs. Na szczęście po kilku dniach zaczęłam robić to automatycznie, bez myślenia o tym:)

Po tygodniu stosowania metod z pierwszego i drugiego video udało mi się schudnąć 2 kilogramy! Mój brzuch był wyraźnie mniejszy, skończyły się wzdęcia i zdecydowanie poprawił mi się nastrój. Pojawiła się nadzieja, że w końcu uda mi się schudnąć:)

Zaczęłam biegać. Na początku bardziej przypominało to spacery z psem (który w sumie też był trochę za gruby). Sapałam jak lokomotywa po przebiegnięciu paru metrów, ale zaparłam się i nie poddawałam. Skoro Marcinowi się udało, to mi też się uda! Znalazłam w Internecie trening biegowy dla początkujących (http://www.maratonczyk.pl/content/view/322/14/), z którego zaczęłam korzystać. Biegałam 3 razy w tygodniu i ćwiczyłam codziennie. Po kilku tygodniach zauważyłam znaczną poprawę, nie męczyłam się już tak szybko, po godzinie spędzonej w lesie (tam biegałam, aby nikt mnie nie widział) wracałam do domu w świetnym humorze.

Zaczęłam jeździć rowerem do pracy (ok. 7 km w jedną stronę), gdy tylko warunki pogodowe i na ścieżce rowerowej były dobre.

Zmiany jakie we mnie zaszły

Dzięki Marcinowi zaszło we mnie wiele zmian:

  • Panuję nad głodem emocjonalnym, wiem już kiedy jestem naprawdę głodna, a kiedy odczuwam głód emocjonalny. Nauczyłam się jak sobie z nim radzić.
  • Gdy mam jakiś problem najczęściej wychodzę z psem na spacer, aby go sobie dokładnie przemyśleć i znaleźć rozwiązanie.
  • Gdy się nudzę znajduję sobie jakieś zajęcie. W pierwszych tygodniach były to prace w ogrodzie i porządki w domu.
  • Wypisałam się z klubu „czystego talerza”. Dawniej szybko pochłaniałam zawartość talerza, w ogóle nie zauważając, że jem za dużo. Często po 1-2 godzinach znowu czułam się głodna.
  • Teraz, gdy jem wolniej i dokładnie przeżuwam każdy kęs, szybko zauważam sygnał, że jestem już najedzona. To czego nie zjem ląduje w misce mojego psa:)
  • Udało mi się schudnąć 15 kilogramów i co najmniej 25 cm w biodrach, bez uczucia głodu i rezygnowania z ulubionych potraw.
  • Moja kondycja bardzo się zwiększyła przez bieganie, codzienne ćwiczenia i jazdę na rowerze.
  • I wiele innych…

Teraz ważę 70 kilogramów i wiem, że dalej stosując metody Marcina uda mi się osiągnąć swój cel, jakim jest szczupła sylwetka.

Pozdrawiam i życzę Tobie tego samego. 

Natalia

Co o tym myślisz?