Zajadanie Problemów


Kolejny Wróg odchudzania. Znacie to prawda? Podam prosty przykład.

Wracasz ze szkoły, bądź pracy w podłym nastroju. Czujesz się okropnie, wiele problemów na głowie i nie wiesz jak sobie z tym poradzić. Na dodatek wszystkiego strasznie chce Ci się spać. Zanim jednak to zrobisz, postanawiasz sobie zafundować trochę przyjemności żeby nie zmarnować całego dnia.

Tą przyjemnością jest oczywiście jedzenie. Ostatni posiłek był rano więc głód masz niemiłosiernie duży. W pośpiechu napychasz się jedzeniem nawet nie zauważając sygnału sytości. Po tym wszystkim czujesz się wzdęta, napchana i samopoczucie nagle się pogarsza. Czujesz wyrzuty sumienia, złość na siebie. Aby zagłuszyć te emocje pakujesz w siebie kolejną dawkę jedzenia.

Nie wiem czy każdemu z Was coś takiego się zdarzyło, ale podejrzewam że większości tak. Powyższy opis dotyczy mojego dnia z przeszłości. Miałem w swoim życiu taki jeden „wyjątkowy” tydzień, gdy wracałem bardzo głodny i zmęczony ze szkoły. Jadłem wtedy podwójną porcję obiadu i szedłem spać. Po tygodniu takiego nawyku przytyłem, mówię poważnie w tej chwili aż 5 kg!

 

Teraz z perspektywy czasu widzę znacznie więcej niż kiedyś. Pozwól że wytłumaczę Ci powód takiego zachowania, którego wtedy nie znałem.

Gdy masz długą przerwę od jedzenia, jedząc np. śniadanie o godz 8 a obiad ok 16 Twój organizm przestawia się na wolniejsze obroty. Zwalnia Ci metabolizm. Organizm przestawia się na tzw. tryb przetrwania. Odczuwasz to w ten sposób, że czujesz zmęczenie i ospałość. Towarzyszy temu kiepski nastrój. Gdy już jesteś w domu i masz dostęp do jedzenia Twój organizm daje znać o sobie. Pracując w „trybie przetrwania” daje Ci sygnał do tego, żeby coś zjeść. Odczuwasz to jako „wilczy apetyt„. Gdy już zaczniesz jeść wpadasz w trans. Nawet nie myślisz o tym co jesz, tylko łapczywie pochłaniasz jedzenie. Wzmaga to jeszcze fakt, że byłaś w kiepskim nastroju.

Gdy jesz w organizmie podnosi się hormon szczęścia. Stąd właśnie ten trans. Dodatkowo Twój organizm, aby uniknąć takich ekstremalnych sytuacji, gdy odcinasz go na tyle godzin od jedzenia, odkłada tyle ile tylko może tłuszczu z pożywienia. W ten sposób na kolejne takie sytuacje, będzie miał zapasowe źródło energii. I nieważne czy jadłaś coś nisko tłuszczowego czy nie. Organizm wchłonie tyle tłuszczu ile zdoła.

Widzisz teraz dobrze jak nasza nieświadomość, odnośnie funkcjonowania organizmu wpływa zgubnie na naszą wagę.

Jak temu zapobiec? Popatrz na rady które specjalnie dla Ciebie przygotowałem:)

 

-śniadanie to podstawa, da Ci energię na cały dzień

-do szkoły, pracy bierz ze sobą coś do jedzenia (coś zdrowego, nie drożdżówki i słodycze;), najlepiej kanapki z domu. Unikniesz dzięki temu zmęczenia i wilczego apetytu

-chce Ci się spać po powrocie do domu? Wypij kawę, dzięki temu nie będziesz kłaść się spać z pełnym żołądkiem


Mam nadzieję że przydadzą Ci się te wskazówki

 

do usłyszenia wkrótce:)

Co o tym myślisz?