Złe nawyki żywieniowe


Złe nawyki żywieniowe – często jesteśmy ich niewolnikami nawet o tym nie wiedząc. Złe nawyki żywieniowe zostają nam najczęściej wpojone w dzieciństwie. Poznaj je i uwolnij się od nich raz na zawsze.

Od dzieciństwa jesteśmy bombardowani wieloma informacjami. Często zdarza się tak, że są to informacje nieprawdziwe. Nasiąkamy nimi jak gąbka, i przez wielokrotne powtarzania pewnych zachowań, wykształcamy w sobie złe nawyki. Bardzo często są to także złe nawyki żywieniowe.

Chcę Ci dzisiaj pomóc, zdać sobie sprawę z pewnych złych przyzwyczajeń. Gdy już to zrobisz, osiągniesz połowę sukcesu. Aż połowę, bo możemy coś zmienić tylko wtedy gdy jesteśmy świadomi tego, że coś nam szkodzi.

Pozbądź się złych nawyków żywieniowych

1. Wystąp z klubu czystego talerza. Nasi rodzice są bardzo troskliwi dla nas, gdy jesteśmy dziećmi. Myślę że czasami aż nazbyt i często bywa tak, że nieświadomie nam szkodzą. Pamiętam bardzo dobrze, jak mama nie pozwoliła mi odejść od stołu,dopóki nie dokończyłem posiłku. Nieważne było wtedy, że się już najadałem. Miałem zostawić pusty talerz i tyle. Nasze mamy wspierają się wtedy różnymi argumentami w stylu " ty nie chcesz jeść a na świecie tyle dzieci głoduje". Wiedz jednak, że zjadając więcej, wcale im nie pomagasz. Zjedz tyle ile potrzebujesz, a zostawisz więcej innym.

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że moja mama miała dobra intencje. Nie zdawała sobie z tego sprawę, ale mi szkodziła. Nieświadomie wpajała mi złe nawyki żywieniowe które potem bardzo mi szkodziły.

Gdy jadłem mimo braku głodu, rozciągał mi się żołądek. Co najgorsze, gdy często takie sytuacje się powtarzają, wykształca się w nas nawyk. Nawyk jedzenia wszystkiego do końca mimo braku głodu. Notorycznie ignorując sygnał o sytości, który wysyła nam nasze ciało sprawiamy, że coraz bardziej znieczulamy się na te sygnały. Po pewnym czasie, nawet nie wiemy kiedy jesteśmy naprawdę głodni, albo najedzeni.

2. Jedzenie najlepszego na samym końcu. Już wyjaśniam o co chodzi:). Przez lata miałem taki zły nawyk żywieniowy, że gdy jadłem obiad to mięso zostawiałem na sam koniec. Najbardziej mi smakowało, więc chciałem zakończyć nim posiłek. Uważałem kiedyś to za całkiem fajny pomysł. Jednak teraz po latach wiem że źle to działało na moją wagę.

Przez to bardzo często się przejadałem. Napychałem się ziemniakami i w rezultacie byłem już pełny. Jednak czekał na mnie jeszcze smakowity kąsek:). Mimo braku głodu jadłem. Wiesz teraz dobrze, jakie są tego konsekwencje bo wymieniłem je powyżej. Mama jeszcze widząc, że tyle zjadam, dawała mi jeszcze więcej, a ja no coż… Nie odmawiałem. Tak byłem nauczony.

Gdy Ty będziesz teraz w takiej sytuacji, to po prostu gdy się najesz przestań jeść. Zostaw jedzenie na talerzu i najlepsze zjedz na samym początku. Dzięki temu unikniesz przeładowania żołądka, i będziesz czuć zadowolenie dzięki zjedzeniu tego co najbardziej lubisz

3. Przestań dojadać po dzieciach. Teraz piszę o czymś z czym nigdy nie miałem problemu, bo jeszcze nie mam swoich pociech:). Wiem jednak, że wiele matek czyta mojego bloga, więc ta porada jest dla Was drogie panie:).

Wiem, że wiele z Was wykształciło w sobie taki zły nawyk żywieniowy, że dojadacie po swoich pociechach. Wiem, że jeśli tak robisz niekoniecznie możesz zdawać sobie sprawę z tego, jak może to źle to na Ciebie wpływać.

Nawyk sprawia, że robimy coś odruchowo. Na początku gdy robiłaś to po raz pierwszy, możliwe że zdawałaś sobie sprawę z tego że to złe. Jednak, postępując w ten sam sposób wielokrotnie, zagłuszyłaś w sobie te myśli. Włącza Ci się autopilot i samo się po prostu dzieje. Wiem jak to jest, bo przez lata miałem pełno takich nawyków. A jak jesteś w trakcie wykonywania tej rzeczy, to Twój umysł jest zaprzątnięty innymi sprawami.

Niby tego jedzenia po dzieciach jest mało, ale jak się tego nazbiera, to jest naprawdę dużo. Masz tera dwa wyjścia. Możesz tak robić nadal, albo po prostu zostawiać psu, albo kotu. Jeśli nie masz zwierząt to zastanów się który pies sąsiadów wygląda nie niedożywionego. Mój sąsiad nie ma psa, więc żywi mojego:). I nie obawiaj się że jedzenie się zmarnuję. Stanie się tak tylko wtedy, gdy zamienisz je w tkankę tłuszczową zjadając je.

 

Na dzisiaj to już koniec rad. Zdajesz sobie już sprawę, ze zgubnego działania na Twoją wagę trzech nawyków. Gdy jesteśmy  świadomi naszych działań, otrzymujemy moc ich zmiany. Teraz tylko od Ciebie zależy, czy wykorzystasz ją dobrze. Wierzę że wykorzystasz ją na swoją korzyść.

 

 

Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia wkrótce;)

Co o tym myślisz?